Modern Koan

Nie da się ukryć, że koncepcje ZEN są mi bliskie. Nie latam w szatach, nie siedzę w klasztorze czy pod drzewem, żeby doznać oświecenia. Nawet nie do końca wiem, czy jetem gotowy na oświecenie, w związku z czym niewiele robię w jego kierunku :P

Ale faktem jest, że zen ze swoją zasadą uważności i skupienia towarzyszy mi od lat. Dla tych, którzy nie do końca czuliby się dobrze w nurcie wschodniej bądź co bądź religii, zostaje MINDFULNESS – czyli zen, ale inny. Jednak nie o religię tu chodzi, a o pewne narzędzia.

Jednym z nich w ZENie jest i był KOAN – zdanie, pytanie bez odpowiedzi. Możecie sobie posiedzieć i zastanowić się np.: „Jaki jest dźwięk klaszczącej jednej ręki?” albo  “Czy pies ma naturę Buddy?”.  Nie wiem czy to wiele da na gruncie dnia codziennego i własnego rozwoju, jeżeli nie zaopatrzycie się w pakiet podstawowych informacji na temat buddyzmu ZEN.

Na gruncie dnia codziennego ja proponuję wam:

MODERN KOAN.

Termin uwił się w mojej głowie dziś rano, kiedy przeglądałem pinterest’a. Spotkać je (modern koany) można wszędzie ale czy przystajemy nad nimi namoment? Może warto? Może należy się nad tymi cytatami pochylić trochę bardziej, zamiast ograniczyć się do „O, fajne – udostępnij”?..

źródło: pinterest.com
źródło: pinterest.com

 

 

                                                                                                                                               MF

Podziel się !!!