MISTRZ

Przydało by się mieć jakiegoś. Na dzień dzisiejszy zmistykowaliśmy to pojęcie. Wydaje nam się, że mistrz musi być kimś. Nieomylnym, doskonałym przewodnikiem po tym łez padole. Wydaje nam się, że to jedyne rozwiązanie, podpiąć się pod litą skałę postaw życiowych, dobrze je odwzorować i później już będzie lekko, zwiewnie. Sami staniemy się mistrzami i będziemy mogli to przekazać dalej. Nie da się.

Mistrzowie są. Spotykamy ich na każdym kroku. Czasami rzeczywiście, czasami na kartach książek, czasami w Internecie. Tak bardzo potrzebujemy mistrza, że kiedy już go znajdziemy, trzymamy się kurczowo. Nasz mózg zalewa fascynacja, oddanie, podziw, trochę radości. Trwa to jakiś czas i zawsze się kończy. A mistrzowie lubią umierać, i faktycznie, i w naszych oczach. Jedna chwila może rozbić cały nasz pogląd, ogląd i wszystko, co z mistrzem jest związane. I jeżeli jesteśmy na źle dojrzali, że naszej drogi nie identyfikujemy z mistrzem, jesteśmy w stanie pójść dalej i z powodzeniem się rozwijać. A jeżeli nie? Jeżeli my to mistrz, jeżeli wtapiamy się w tego człowieka i nagle nasz obraz się rozsypuje – rozsypuje się cały nasz świat i zaczynamy od zera.

Zaakceptujmy słabości mistrza, zaakceptujmy to, że jest on tylko człowiekiem. Nie duchem, nie bogiem, nie superbohaterem tylko człowiekiem. To daje duży wachlarz możliwości. Każdy napotkany człowiek może być twoim mistrzem. Otwórz się na ludzi, słuchaj, co mówią, patrz, jak żyją. Zabierz z ich życia, co wartościowe i co może stać się twoim, i sprawdźcie to. Sprawdzajcie wszystko, każdy aspekt, bo może w twoich butach to nie działa i tyle. Nie zabijasz w ten sposób mistrza, a tworzysz go na nowo, w sobie.

W moim życiu takich mistrzów było wielu. W książkach, filmach, w życiu, w opowieściach innych ludzi. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze wielu.

Jednym z takich mistrzów dla mnie jest Jacek Walkiewicz. Nie znam go osobiście, nie wiem, jakie ma wady, nie wiem, czy udałoby nam się wytrzymać ze sobą w szalupie ratunkowej. Ale słowa, które przekazał w Internecie w poniższych wykładach i w paru innych miejscach, sprawdziłem niejednokrotnie. I potwierdzają się. Więc biorę je od mistrza i idę dalej.

„Skuteczność jest miarą prawdy. Jeżeli jesteś nieskuteczny, to znaczy, że prawda, którą się posługujesz, zasługuje na zmianę.”

„Życie to ciągła zmiana.”

„…. No to polej…” ;)

 

M.

 

Podziel się !!!